piątek, 7 czerwca 2019

Pigwa i pigwowiec



     Owoce pigwy pomimo, że wyglądają bardzo apetycznie i pięknie pachną, to trudno je jeść jak jabłka albo gruszki. Wymagają nieco więcej zabiegów gdyż trzeba je przetworzyć przed spożyciem. Warto jednak posadzić pigwę na działce czy w ogrodzie.
Pigwa pospolita, to drzewko pochodzące z Azji. Lubi stanowisko słoneczne i żyzną, wilgotną glebę o odczynie lekko zasadowym.
Z mrozoodpornością różnie bywa. Młode rośliny mogą mieć problem z przetrwaniem naszej zimy. A starsze, jeśli przemarzną, nie możemy liczyć na owoce. W zasadzie drzewko jest dekoracyjne od wiosny do późnej jesieni. Kwitnie w maju. Kwiaty są wyjątkowo duże, białe z różowym odcieniem.


Owoce pigwy są wielkości dorodnej gruszki. Przypominają ją kształtem i kolorem. Skórka pokryta jest kutnerem, czyli gęstym meszkiem chroniącym przed chłodem. 

 


Na przetwory najlepiej zbierać owoce po pierwszych przymrozkach. Duża zawartość pektyn powoduje, że pigwa świetnie nadaje się na dżemy, galaretki, a także jako dodatek do przetworów z innych owoców, np. gruszek. Warto wzbogacać owocami pigwy ciasta z jabłkami. Plasterek pigwy można dodać do herbaty jak cytrynę (tym bardziej, że ma większą od cytrusów zawartość witaminy C)

 
albo delektować się w zimowe wieczory znakomitą nalewką z miodem.


 


Z opisaną powyżej pigwą pospolitą mylone są często pigwowce. A to zupełnie inne rośliny.
W naszym kraju spotkać można najczęściej: pigwowiec japoński, pigwowiec chiński oraz pośredni.
Pigwowiec japoński to niewysoki, kolczasty krzew pochodzący z Azji. W Polsce uprawiany od drugiej połowy XIX wieku. Kwitnie na przełomie kwietnia i maja. Kwiaty mają pomarańczowy kolor. W odróżnieniu od pigwy, pigwowiec ma mniejsze wymagania glebowe i jest bardziej odporny na mróz oraz suszę. Owoce niewielkie, kuliste, żółte, bardzo kwaśne. Nadają się do przetwarzania (jeśli mamy duuużo cukru)


Pigwowiec chiński, zwany również okazałym, to duży krzew. Dorasta nawet do 2,5m. W odróżnieniu od pigwowca japońskiego nie ma kolców. Owoce mają kolor zielony. Często z czerwonym rumieńcem. Ze względu na bardzo dekoracyjne kwiaty uprawiany jest bardziej jako krzew ozdobny niż owocowy. Wykazuje mniejszą mrozoodporność niż pigwowiec japoński, a płytki system korzeniowy wymaga większej wilgotności gleby.

  


 Mieszańcem dwóch opisanych powyżej gatunków jest pigwowiec pośredni. Praktycznie najczęściej spotykany. Ze względu na zmienność czasem trudno go odróżnić od gatunków rodzicielskich.





* * *

Przepis na nalewkę - pigwówkę (sprawdzony)

 

500g owoców pigwy,
250g owoców pigwowca japońskiego,
250g miodu,
1l dobrej czystej wódki (najlepiej 45%),
kilka goździków, 
kilka plasterków świeżego imbiru,
kawałek kory cynamonu.

     Wszystkie owoce po umyciu kroimy na niewielkie kawałki, wrzucamy do słoja i zalewamy alkoholem.
Dodajemy miód i pozostałe składniki. Zamknięty słój odstawiamy w ciemne miejsce.  Co jakiś czas potrząsamy aby rozpuścić miód. Po miesiącu płyn możemy zlać do butelek. 
Miód, co prawda daje lepszy smak, ale powoduje zmętnienie dlatego nalewka wymaga filtrowania. Jeśli ktoś chce tego uniknąć, zamiast miodu może użyć cukru.

Nalewkę koniecznie należy przechowywać w ciemnym miejscu, bo pod wpływem światła traci piękny bursztynowy kolor.

wtorek, 28 maja 2019

Jagody


    Jeśli lubicie jagody, ale do lasu Wam nie po drodze, bo nie lubicie kleszczy, to dobrym rozwiązaniem będzie posadzenie w ogrodzie jagody kamczackiej. Właściwa nazwa to wiciokrzew kamczacki, będący odmianą wiciokrzewu sinego.  Roślina ta pochodzi z północnych Chin, Japonii oraz Syberii. Cechują ją małe wymagania glebowe i duża wytrzymałość na warunki klimatyczne. Na przykład; kwiaty wytrzymują kilku stopniowy mróz, a cała roślina spadki temperatury nawet do -40oC. 

Krzew dorasta do 150cm wysokości. Ważne aby z uwagi na zapylanie krzyżowe posadzić obok siebie co najmniej dwa krzewy. Roślina owocuje na pędach wieloletnich. Kwitnie na przełomie kwietnia i maja, a owoce możemy zbierać już w czerwcu. Są to granatowe, podłużne jagody, większe od leśnych, ale przypominają je w smaku. 



    Jagody kamczackie zawierają więcej, niż bardzo ceniona borówka amerykańska, związków antocyjanowych, luteinę która korzystnie wpływa na wzrok,  a także inne związki o silnym działaniu przeciwutleniającym oraz antynowotworowym.


    Owoce możemy jeść surowe, prosto z krzaka ( polecamy ) można również je zamrażać, suszyć, robić dżemy, soki i galaretki. Jagody doskonale nadają się do ciast oraz do deserów.

    Wiciokrzew kamczacki do niedawna spotykany był wyłącznie w uprawach amatorskich. W grudniu 2018 roku został w Polsce dopuszczony oficjalnie do uprawy i obrotu owocami. 

    Na zdjęciach prezentujemy tegoroczne jagody w różnych fazach dojrzewania. Nasze krzewy mają już ponad dziesięć lat.                                                                                                         

piątek, 24 maja 2019

Muchołówki i nie tylko...

   Rośliny owadożerne, fachowo zwane mięsożernymi, to specyficzna grupa posiadająca umiejętność odżywiania się pokarmem zwierzęcym. W menu znajdują się małe owady, pajęczaki, a u żyjących w wodzie oczliki, larwy komarów, dafnie.
   Z roślin owadożernych w ogrodzie możemy uprawiać kapturnice. Należą one do rodziny kapturnicowatych, obejmującej osiem gatunków oraz wiele podgatunków i odmian, które krzyżując się powodują powstanie licznych mieszańców i hybryd. Roślina nie toleruje bardzo niskich temperatur. Wyjątkiem jest kapturnica purpurowa, która występuje na północy USA oraz w Kanadzie.
 


Bagna, mokradła, brzegi zbiorników wodnych, kwaśna i uboga w składniki pokarmowe gleba to naturalne środowisko kapturnic. Są to rośliny wieloletnie. Ich liście maja kształt rurkowatych dzbanków w których zwabiona ofiara kończy swój żywot. Długość takiej pułapki, w zależności od gatunku, waha się od 10 do 120cm. Dzbanki kapturnic żyją tylko rok. W okresie zimowym usychają. Wyjątek stanowi kapturnica żółta i kapturnica górska, które wytwarzają pod koniec sezonu niegroźne dla owadów "liście zimowe".



Kapturnice kwitną od marca do czerwca. Ich parasolowate kwiaty usytuowane są na wysokich łodygach aby zapylające je pszczoły nie dostały się przypadkiem do dzbanka - pułapki. Prawda że sprytne ? 😉

 A tak kwitną w naszym ogrodzie:

kapturnica górska


kapturnica purpurowa

Praktycznie, wszystkie znane mi kapturnice dość dobrze zimują w naszym klimacie.



 

Jeśli ktoś jednak obawia się mrozów, to wystarczy zabezpieczyć rośliny stroiszem.  


Do uprawy w ogrodzie nadają się również tłustosze. W Polsce w warunkach naturalnych występują dość skromnie. Jedynie trzy gatunki: pospolity, alpejski i dwubarwny. W moim ogrodzie rosną tylko dwa: pospolity i wielkokwiatowy, pochodzący z Europu zachodniej. Oba gatunki kwitną, a kwiaty przypominają fiołki. W liściach znajdują się gruczoły wydzielające lepką substancję wabiąca owady.

tłustosze pospolite


 tłustosz wielkokwiatowy


   Wśród roślin owadożernych najbardziej znana jest rosiczka. W odróżnieniu od tłustoszy i kapturnic rosiczka to drapieżca aktywny. Zwabiona ofiara przykleja się do liścia, który stanowi ruchomą zwijającą się pułapkę. Po strawieniu owada liść ponownie się rozwija. Każdy liść może być w ten sposób kilkukrotnie wykorzystywany przez roślinę. W Polsce, w warunkach naturalnych występuje rosiczka okrągłolistna, długolistna, owalna i pośrednia.
Rosiczki to rośliny trudne w uprawie, ale warto podjąć starania ...

A oto efekt starań:

rosiczka okrągłolistna
pochodząca z Ameryki Północnej rosiczka nitkowata rosnąca w naszym ogrodzie

 Ikoną roślin owadożernych jest muchołówka 

W naturze występuje w Karolinie Południowej, Karolinie Północnej oraz w części Florydy. Nie jest w pełni mrozoodporna i ma problem z przetrwaniem naszych zim, dlatego nie sprawdza się w ogrodzie jako roślina całoroczna. Najlepiej zimą przechowywać ją w chłodnym, ale jasnym pomieszczeniu.
   Pierwszy raz mieliśmy do czynienia z muchołówką na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku oczywiście. Była to wtedy ciekawostka wywołująca entuzjazm u żony i u mnie. Entuzjazm niestety nie wystarczył, gdy brakowało wiedzy. Podlewaliśmy naszą muchołówkę wodą z kranu, na skutek czego obumarła. Nie wiedzieliśmy wtedy, że nie toleruje węglanu wapnia w podłożu. Możliwe, że popełniliśmy wobec niej jeszcze inne grzechy 😟
   Kluczem do sukcesu w uprawie roślin owadożernych jest odpowiedni dobór stanowiska i staranne przygotowanie podłoża. Najważniejsze to: 
- właściwe nasłonecznienie, bo są to rośliny światłolubne,
- podłoże kwaśne, bardzo mokre, najlepiej przy oczku wodnym (jeśli posiadamy),
- kwestia nawożenia nie istnieje, bowiem rośliny te w naturze rosną w glebach ubogich w składniki    
  odżywcze. Niedobory azotu kompensują poprzez drapieżnictwo.

   Warto zauważyć, że w Polsce rośliny owadożerne w warunkach naturalnych podlegają ochronie. Do ogrodu można je pozyskać zakupując w wyspecjalizowanych sklepach.