piątek, 26 lipca 2019

Katalpa


 
     
Naszą surmię posadziliśmy sześć lat temu. Sadzonka miała wówczas niespełna dwadzieścia centymetrów. Dzisiaj jest to kilkumetrowe bardzo ozdobne drzewo.

Surmia znana jest również pod nazwą katalpa. W Polsce spotkać można najczęściej surmię bigoniowatą, okazałą i pośrednią. Roślina pochodzi ze środkowo-wschodniej części USA. Ma charakterystyczne liście: duże, sercowate, jasnozielone. Jesienią liście katalpy przebarwiają się na żółto i prawie wszystkie dość wcześnie opadają.



Na uwagę zasługują przede wszystkim kwiaty; duże, wiechowate kwiatostany złożone z drobnych białych kwiatków z fioletowym lub żółtym wzorkiem w głębi kielichów



Podczas kwitnienia, w okresie od czerwca do lipca, całe drzewo obsypane jest kwiatami. 



Wiechy kwiatowe po zerwaniu, niestety błyskawicznie więdną i nie nadają się do wazonu. 


Drzewo wytwarza nasiona, które znajdują się w kilkunastocentymetrowych "strąkach" i utrzymują się na gałęziach przez kolejny rok. Drewno jest kruche i nie posiada walorów użytkowych.
Co do wymagań, to preferowane jest stanowisko zaciszne, ale słoneczne,. Mrozoodporność teoretycznie całkowita, jednakże w przypadku katalpy bigoniowatej może się zdarzyć, że przemarznie podczas ostrej zimy. Dla pocieszenia dodamy, że w takiej sytuacji najczęściej odbija od korzenia. Wiosną dosyć późno pojawiają się liście. W związku z tym, można odnieść mylne wrażenie, że drzewo nie przetrwało zimy.
Surmia najlepiej prezentuje się jako soliter. Niestety, u nas ze względu na ograniczoną ilość miejsca rośnie w sąsiedztwie innych roślin, przez co wygląda mniej efektownie.

wtorek, 9 lipca 2019

HORTULUS Dobrzyca

    Pod koniec czerwca mieliśmy przyjemność odwiedzić bardzo interesujące miejsce. Dotarliśmy do Dobrzycy, miejscowości położonej w odległości 25 kilometrów od Kołobrzegu. Znajdują się tam Ogrody Tematyczne HORTULUS.

Według ulotki, ogrody założono w 1992 roku. Obecnie jest ich 28 i zajmują powierzchnię 5,5 hektara.


Możemy tam obejrzeć, między innymi, ogród w stylu japońskim, francuskim, angielskim...
Bogactwo stylistyki, a także rozmaite gatunki roślin mogą stanowić inspirację dla urządzających swój własny zielony zakątek. Z tym, że pewnie na mniejszą skalę. 😉


 




 



Na uwagę zasługuje również architektura ogrodowa typu altany, mostki, pergole i rzeźby.

 

 


 


 


Zwiedzający mogą wypocząć przy oczkach wodnych

 

Po obejrzeniu ogrodów tematycznych, co zajmuje kilka godzin, możemy napić się kawy i coś zjeść w Caffebar Barwinek zlokalizowanym tuż przy wejściu.

 

Sadzonki roślin, które oglądaliśmy w ogrodach możemy zakupić na miejscu w Centrum Ogrodniczym.



Wycieczka do Dobrzycy była wyjątkowo udana. Jeśli będziecie w okolicy, to naprawdę warto zarezerwować czas na zwiedzanie.






piątek, 7 czerwca 2019

Pigwa i pigwowiec



     Owoce pigwy pomimo, że wyglądają bardzo apetycznie i pięknie pachną, to trudno je jeść jak jabłka albo gruszki. Wymagają nieco więcej zabiegów gdyż trzeba je przetworzyć przed spożyciem. Warto jednak posadzić pigwę na działce czy w ogrodzie.
Pigwa pospolita, to drzewko pochodzące z Azji. Lubi stanowisko słoneczne i żyzną, wilgotną glebę o odczynie lekko zasadowym.
Z mrozoodpornością różnie bywa. Młode rośliny mogą mieć problem z przetrwaniem naszej zimy. A starsze, jeśli przemarzną, nie możemy liczyć na owoce. W zasadzie drzewko jest dekoracyjne od wiosny do późnej jesieni. Kwitnie w maju. Kwiaty są wyjątkowo duże, białe z różowym odcieniem.


Owoce pigwy są wielkości dorodnej gruszki. Przypominają ją kształtem i kolorem. Skórka pokryta jest kutnerem, czyli gęstym meszkiem chroniącym przed chłodem. 

 


Na przetwory najlepiej zbierać owoce po pierwszych przymrozkach. Duża zawartość pektyn powoduje, że pigwa świetnie nadaje się na dżemy, galaretki, a także jako dodatek do przetworów z innych owoców, np. gruszek. Warto wzbogacać owocami pigwy ciasta z jabłkami. Plasterek pigwy można dodać do herbaty jak cytrynę (tym bardziej, że ma większą od cytrusów zawartość witaminy C)

 
albo delektować się w zimowe wieczory znakomitą nalewką z miodem.


 


Z opisaną powyżej pigwą pospolitą mylone są często pigwowce. A to zupełnie inne rośliny.
W naszym kraju spotkać można najczęściej: pigwowiec japoński, pigwowiec chiński oraz pośredni.
Pigwowiec japoński to niewysoki, kolczasty krzew pochodzący z Azji. W Polsce uprawiany od drugiej połowy XIX wieku. Kwitnie na przełomie kwietnia i maja. Kwiaty mają pomarańczowy kolor. W odróżnieniu od pigwy, pigwowiec ma mniejsze wymagania glebowe i jest bardziej odporny na mróz oraz suszę. Owoce niewielkie, kuliste, żółte, bardzo kwaśne. Nadają się do przetwarzania (jeśli mamy duuużo cukru)


Pigwowiec chiński, zwany również okazałym, to duży krzew. Dorasta nawet do 2,5m. W odróżnieniu od pigwowca japońskiego nie ma kolców. Owoce mają kolor zielony. Często z czerwonym rumieńcem. Ze względu na bardzo dekoracyjne kwiaty uprawiany jest bardziej jako krzew ozdobny niż owocowy. Wykazuje mniejszą mrozoodporność niż pigwowiec japoński, a płytki system korzeniowy wymaga większej wilgotności gleby.

  


 Mieszańcem dwóch opisanych powyżej gatunków jest pigwowiec pośredni. Praktycznie najczęściej spotykany. Ze względu na zmienność czasem trudno go odróżnić od gatunków rodzicielskich.





* * *

Przepis na nalewkę - pigwówkę (sprawdzony)

 

500g owoców pigwy,
250g owoców pigwowca japońskiego,
250g miodu,
1l dobrej czystej wódki (najlepiej 45%),
kilka goździków, 
kilka plasterków świeżego imbiru,
kawałek kory cynamonu.

     Wszystkie owoce po umyciu kroimy na niewielkie kawałki, wrzucamy do słoja i zalewamy alkoholem.
Dodajemy miód i pozostałe składniki. Zamknięty słój odstawiamy w ciemne miejsce.  Co jakiś czas potrząsamy aby rozpuścić miód. Po miesiącu płyn możemy zlać do butelek. 
Miód, co prawda daje lepszy smak, ale powoduje zmętnienie dlatego nalewka wymaga filtrowania. Jeśli ktoś chce tego uniknąć, zamiast miodu może użyć cukru.

Nalewkę koniecznie należy przechowywać w ciemnym miejscu, bo pod wpływem światła traci piękny bursztynowy kolor.